Depresja+część mojej historii

Hejka,
co myślicie na temat depresji? Czym ona wgl. jest ?
Jest ona choroba na którą coraz więcej młodych osób na nią cierpi. Załamują się tym że coś im nie wychodzi lub mają trudną sytuacje rodzinną. Młode osoby najczęściej mają bardzo niską samoocenę, twierdzą że nie są atrakcyjni, że są zerem. Obwiniają się o złą sytuacje w rodzinie, lecz nie mają na to wpływu. Zaczynają się samo okaleczać i mają myśli samobójcze. W wieku 14-16 lat pojawia się tak jakby "Wielka Miłość". Jest to najczęściej zakochanie mylone z zauroczeniem, czyli pożądaniem kogoś za wygląd a nie za jego wady i zalety. Wtedy patrzymy przez "różowe okulary", czyli wszystko nam się wydaje takie perfekcyjnie, ale gdy coś zaczyna się psuć wtedy myślimy że wszystko to zepsuło/psuje się przez nas, a tak naprawdę czasami pewne osoby nie doceniają innych i podchodzą do życia w sposób olewający.W szkole stwierdzają, że po co mi historia skoro to przeszłość i to było i nigdy nie wróci. Też miałam takie podejście, lecz moim zdaniem historia się powtarza, ale nic dwa razy się nie zdarza. Nie ma dwóch osób pasujących do siebie jak dwie krople wody i możemy przemierzyć świat wzdłuż i w szerz i nie znajdziemy osoby, która widzi świat tak samo jak my.Często poznajemy osoby i zbyt szybko ufamy w 100%, a potem traktujemy a raczej oceniamy ludzi za zachowanie innych nie dajemy innym szansy, bo zawiodłyśmy się na jednej osobie lub dwóch, które swoją niewyparzoną buzią skreśliły bliskie osoby z naszego życia. Ja miałam taką sytuacje gdy zwierzyłam się dziewczynie, której praktycznie nie znałam, zapewniała mnie,że zostanie to pomiędzy nami i wgl,  a okazało się, że poszła do następnej osoby i powtórzyła słowo w słowo i nie dość tego dodała dużo od siebie.Przez moje nieumyślne zaufanie jej straciłam przyjaciółkę, która była w stanie zrobić dla mnie wszystko, lecz ja ją chyba tak nie do końca doceniałam i przez to straciłyśmy 1 miesiąc. Lecz po tym miesiącu stwierdziłyśmy że w ch*j za sobą tęsknimy i nie umiemy bez siebie wytrzymać tak długo, przyjaźnimy się prawie 10 lat i wiemy o sobie praktycznie wszystko. Jednak życie potoczyło się trochę nie tak jakbyśmy chciały, ale dzięki takiej przerwie odbudowujemy naszą przyjaźń na nowo i z tego bardzo się ciesze. Lecz jednak powracając do tematu depresji. Cierpiałam na depresje przez długi czas, lecz dzisiaj staram się doceniać, a przede wszystkim cieszyć się tym co mam i nie doszukiwać się złego w czymś/kimś/jakieś sytuacji. Najgorsze w nas jest to, że podchodzimy do życia z strasznym pesymizmem, a czasami nawet egoizmem. Nie umiemy doceniać tego co dobre, piękne czy to co sprawia nam przyjemność. Więc mam rade dla tych co dostrzegają świat z gorszej strony czy też mają czasem te gorsze chwile:
                   
Przypomnij sobie co sprawiło,że byłeś/byłaś szczęśliwa/szczęśliwy i to co najbardziej
            sprawia ci przyjemność z życia,bo gdy to docenisz będziesz zwycięzcą...

Ten temat jednak nie jest zakończony i na pewno do niego będę wracała, bo mam wiele do powiedzenia. I oczywiście to co jest powyżej napisane, jest tylko i wyłącznie moje zdanie, wiec jak masz inne bardzo się ciesze i zachęcam do podzielenia się nim. :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Top 10 piosenek

Macy Kate-świetny wokal

Czy śmierć jest bardziej kolorowa niż nam się wydaje?