Hejtujesz, a nie wiesz co czujesz
Siema,
ten post będzie się tyczył tych co ciągle hejtują, krytykują lub nie robią tego często, ale jednak.
Więc, ludzi boli szczęście innych i to dosłownie. Ja osobiście przestałam się przejmować zdaniem innych, ale ich słucham i sama oceniam czy ktoś może ma po części racje czy też nie. Ostatnio zaczepiła mnie taka dziewczyna na mieście i zapytała się po co piszę/prowadzę tego bloga skoro ani nie podbijam nim internetu, ani nic z tego nie mam. Odpowiedziałam jej, że czasem nie trzeba mieć milionów na koncie czy też kilka set tysięcy obserwatorów i ile zer jest na wyświetleniach. Założyłam tego bloga po to, by dzielić się z kimś opinią na pewne tematy, które są praktycznie częścią mnie. Bo po co mam pisać o czymś na czym się kompletnie nie znam czy też to jakoś nie jest częścią mnie. Człowiek mówiąc Ci, że to co robisz, to co kochasz, nie ma sensu, tak naprawdę wbija Ci nóż prosto w twoje serducho, ale ty pomimo jego krwawienia idziesz dalej i robisz swoje.
Nigdy nie przejmuj się tym, co mówią ludzie, gdy Ci się powodzi, gdy jesteś naprawdę szczęśliwa i gdy są zdenerwowani.
Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak słowami mogą uderzyć bardziej niż czynami. Wypowiedziane słowa zapamiętamy, a urazy fizyczne znikną i o nich zapomnimy...
Nigdy nie uważaj się za bardziej wartościowego, tylko dlatego, że nosisz firmowe ciuchy, masz w luj drogi telefon i wyjebaną chate w diamenty. Bo kiedyś to wszystko możesz stracić i nawet nie wiedzieć kiedy, a osoby którym zależało na tobie w takiej chwili będę, mimo wszystkiego co uczyniłeś. One po prostu będą....
KOLEGA, który mógł na mnie w każdej chwili polegać i korzystał z mojej pomocy, wypiął się na mnie dupą tylko raz gdy potrzebowałam od niego pomocy on powiedział: "może i to lepiej, że jest tak a nie inaczej". Powiedział te słowa gdy mi się życie waliło....Nie był warty mojej uwagi, a jednak gdyby teraz do mnie napisał, żę ma problem, pomogłabym mu mimo to. Tylko jestem ciekawa czemu się tak zachował i czemu pisał, że jestem ważna, gdy dla niego byłam NIKIM :)
Komentarze
Prześlij komentarz