Dziennikarze i ich wtrącanie się do życia prywatnego
Wiem, że to jest ich praca, ale to nie znaczy, że ktoś musi im mówić, że mają zrobić sensacje.
W ostatnim czasie praktycznie na każdym portalu dziennikarskim można znaleźć artykuł na temat związku Antka Królikiewicza oraz Julii Wieniawy. Prawda jest taka, że nie wszystkie gwiazdy chcą mówić o swoim życiu prywatnym i dziennikarze powinni to uszanować, a nie "ciągnąć ich za język".
Ja uznaję teorię, że jeżeli ktoś nie chce mówić o pewnych rzeczach to jego sprawa. Kiedyś może o tym wspomni może nie.
Bo w sumie z jednej strony fajnie być osobą popularną, ale wiąże się to z pewną krytyką tak jak i pozytywnymi komentarzami.
Prawdą jest też to, że ludzie będą się czepiać najmniejszych szczegółów tych, którzy są po prostu szczęśliwi i spełniają swoje marzenia. Trudno nam się pogodzić z tym, że inni sobie radzą lepiej niż my i wtedy rodzi się w nas mniejsza/większa nienawiść do tych osób/świata.
Niektórych nie obchodzi to kto ile zarabia, a drugi wyliczy cię z każdej złotówki i jeżeli będziesz miał za dużo kasy to pewnie kradniesz lub masz w luj kredytów które ledwo co spłacasz. Tak naprawdę nie trzeba mieć milionów na koncie by być szczęśliwym. Ludzie często nie doceniają tego co mają. Sama też nie doceniałam tego co miałam, ale teraz bym chciała odzyskać to na czym mi zależy, lecz czasu nie cofne i nie da się najgłębszej rany załatać byle szmatą.
Ja uznaję teorię, że jeżeli ktoś nie chce mówić o pewnych rzeczach to jego sprawa. Kiedyś może o tym wspomni może nie.
Bo w sumie z jednej strony fajnie być osobą popularną, ale wiąże się to z pewną krytyką tak jak i pozytywnymi komentarzami.
Prawdą jest też to, że ludzie będą się czepiać najmniejszych szczegółów tych, którzy są po prostu szczęśliwi i spełniają swoje marzenia. Trudno nam się pogodzić z tym, że inni sobie radzą lepiej niż my i wtedy rodzi się w nas mniejsza/większa nienawiść do tych osób/świata.
Niektórych nie obchodzi to kto ile zarabia, a drugi wyliczy cię z każdej złotówki i jeżeli będziesz miał za dużo kasy to pewnie kradniesz lub masz w luj kredytów które ledwo co spłacasz. Tak naprawdę nie trzeba mieć milionów na koncie by być szczęśliwym. Ludzie często nie doceniają tego co mają. Sama też nie doceniałam tego co miałam, ale teraz bym chciała odzyskać to na czym mi zależy, lecz czasu nie cofne i nie da się najgłębszej rany załatać byle szmatą.
Komentarze
Prześlij komentarz